9. Seul, Busan.

2013-10-03 Czwartek

Seul ,tutaj Seoul.
Olbrzymia aglomeracja położona przy ujściu rzeki Han. Leży wśród zielonych stromych wzgórz. Niezwykłe połączenie nowoczesności i tradycji. Jest jednym z najbardziej zaludnionych miast na świecie (ponad 15 tyś. sztuk/km2). Tu nie ma trawników, tylko asfaltowe drogi i budynki. W dzielnicy gdzie mieszkamy Yongmun-dong uliczki są bardzo strome i wąskie. Jedna uliczka jest tunelem pod piętrowym parkingiem.
Pseudo-pola golfowe są wielkości boiska. Hala z siatką gdzie piłki wracają same i po chwili wyrastają z podłogi coby się schylać nie trzeba było. Dwa poziomy stanowisk do uderzania i tarcze -jak do łuku- na siatkach. Pod siatką parking. Przestrzeń wykorzystana do maksimum.

20131004_224207 (1280x960) 20131004_224221 (1280x960)

Seul posiada największą i najszybszą sieć interetową i WiFi na globie. Net i komóry działają nawet w metrze.
W metrze ludzie nie przeszkadzają sobie rozmową tylko cicho stukają w ekraniki.
(a może by tak na wiejskiej … e-kłótnie i e-hryje w e-formie, tak aby nikt tego nie musiał słuchać, … a ewentualny dostęp do tego tego byłby płatny)

DSC06840 DSC06843

Okazuje się że jest dzisiaj jakieś święto państwowe i nic nie załatwimy. Idziemy zatem zobaczyć pałac cesarski.

DSC06844 DSC0684620131003_134707 (1280x960) 20131003_134753 (1280x960)

Do pałacu jest olbrzymia kolejka, idziemy do muzeum pałacowego obok. Są tu pojazdy rodziny cesarskiej z przełomu wieków XIX i XX. Cesarz Sunjong jeździł Cadillacem a jego kobita Daimlerem. Sunjong był ostatnim cesarzem Korei. Był dwukrotnie żonaty jednak nie pozostawił po sobie potomka.

20131003_131703 (1280x960) 20131003_131809 (1280x960) 20131003_131838 (1280x960) 20131003_131851 (1280x960) 20131003_131933 (1280x960)

Idziemy w stonę City Hall (to ten szklany budynek), po drodze próbujemy kasztanów i jakichś ryb.

20131003_160651 (1280x960) 20131003_160952 (1280x960) 20131003_161001 (1280x960)  20131003_161445 (1280x960)
Po drodze trafiamy na wystawę zdjęć magazynu Life.
Wojny, zamachy, śmierć i takie tam… (może kiedyś na ziemię przybędą jacyś OBCY ,uznają nas za szkodnika, wytępią nasz rodzaj i nastanie spokój).
Jest zdjęcie MacArthura z wojny koreańskiej.

20131003_150343 (960x1280) 20131003_144209 (960x1280)

Wracamy do hoteliku metrem. Jest automat gdzie wstukujemy dokąd i ile osób jedzie i następnie maszyna wydaje 5 kart.
Niezwykła prostota bramek. Wszystkie są otwarte, zamykają się tylko wtedy gdy coś jest nie tak. Czytniki kart są po obu stronach bramek więc jednym przejściem można wejść i wyjść.
Podobnie jest na bramkach na autostranie gdzie trzeba wziąć bilet. Szlaban jest otwarty, nie ma przycisku do wydawania biletów. Podjeżdżając bilet się wysuwa automatycznie. Nie tracimy czasu.
Wszystko jest jakoś fajnie odwrotnie…
Pod pociąg nie da się tu wpaść bo tory są odgrodzonie ścianą z drzwiami dopasowanymi do drzwi wagonów.

20131003_182546 (1280x960) 20131003_182707 (1280x960) 20131003_182940 (1280x960) 20131003_183118 (1280x960)

2013-10-04 piątek

Jedziemy do centrum kupić karnety na pociągi japońsie. Niestety nie da się tego tu zrobić, musimy zamówić je przez Internet. Odbywa się tu właśnie festiwal bębnów (Seoul Drums Festival).

20131004_123826 (1280x960) 20131004_123853 (1280x960) 20131004_124006 (1280x960) 20131004_124051 (1280x960)

Dziewczyny idą jeszcze na inną wystawę a ja zostaję z dziećmi na godzinę przy fontannie i …wkrótce wracamy do hoteliku coby je przebrać.

20131004_143101 (1280x960) 20131004_152540 (1280x960) 20131004_142405 (960x1280)

Wieczorem jedziemy na wieżę widokową skąd fajnie widać miasto nocą. Na ogrodzeniach miliony kłódek zakochanych. Kolacja we włoskiej knajpce pod wieżą. Na górze nie byliśmy z powodu dużej kolejki. Na wagonik na dół też nie czekamy i schodzimy pieszo.

20131004_203258 (960x1280) 20131004_203900 (1280x960)  20131004_205840 (1280x960) 20131004_203928 (1280x960)20131004_220401 (1280x960)

2013-10-05

Trickeye museum… Dzieciory chcą się fotografować wszędzie.

20131005_124451 (960x1280) 20131005_124609 (960x1280) 20131005_124907 (960x1280) 20131005_125408 (1280x960) 20131005_125452 (1280x960) 20131005_125532 (1280x960) 20131005_125555 (960x1280) 20131005_125939 (1280x960) 20131005_130149 (1280x960) 20131005_130223 (1280x960) 20131005_130404 (1280x960) 20131005_130435 (960x1280) 20131005_130502 (1280x960) 20131005_130620 (1280x960)

Jest tu fajna knajpa z grillami. Można się najeść do woli za ok 10 $. Każdy nabiera czego chce. Nie ma sztućców, używa się pałeczek, nożyczek i szczypców do obracania smażonych potraw.

20131005_141433 (1280x960) 20131005_140159 (1280x960) 20131005_140206 (1280x960) 20131005_140214 (1280x960) 20131005_140646 (1280x960) 20131005_141046 (1280x960) 20131005_141055 (1280x960) 20131005_141424 (1280x960)

Jeśli jednak ktoś nie zje wszystkego -bo nabrał za dużo- to jest kara.

20131005_143305 (960x1280)

Orientuję się że zostawiłem smartfona -który jest naszym aparatem od paru dni- w toalecie w metrze. Spisując go na straty wracam jednak na dół do informacji. Tu mój Samung już sobie czeka. Nie mogę potwierdzić numeru telefonu urządzenia aby go odebrać bo nie ma karty sim. Pokazuję zdjęcia w urządzeniu i obsługa nie ma wątpliwości że to moje.

Childs Grand Park. Ogromny park ze wszystkimi możliwymi cudami dla dzieci.

20131005_163018 (1280x960) 20131005_163208 (1280x960) 20131005_163227 (1280x960) 20131005_163255 (1280x960) 20131005_163317 (1280x960) 20131005_163449 (1280x960)

Miałem w planie wymianę tylnego amortyzatora w aucie, ale jak na razie nie widzeliśmy tu ani jednej Toyoty ! Są obecne europejskie marki ale japońskich tu nie ma.

2013-10-06

Żegnamy się z gospodarzami hoteliku (Martins House, to tutaj) i ruszamy na południe nad morze do Busan. Tankujemy. Jest tu taka lokalna marka aut o nazwie Genesis, logo tylko napisem różni się od Bentley’a. Każdy MOP na autostradzie to takie małe miasteczko, wiele knajp, fastfoodów, sklepików, parę tankszteli. Tu paliwo jest tańsze niż na wybrzeżu.

20131006_111037 (1280x960) 20131006_112718 (1280x960) 20131006_112755 (1280x960) 20131006_112829 (1280x960) 20131006_161744 (1280x960)
Pogoda się psuje. Docieramy ok 18 na miejsce do Pobi GuestHouse, 300 metrów od plaży Haeundae, tak się nazywa ta dzielnica. Za nami ok 400 km autostrady. Hauendae to jedna z najpiękniejszych plaż w Korei i jedna z największych w Busan.

20131007_155047 (1280x960) 20131007_155035 (1280x960)

Hauendae jest najbardziej wysuniętą na wschód dzielnicą Busan. Zielone strome wzgórza oddzielają od siebie kolejne dzielnice.

20131007_154928 (1280x960) 20131007_154925 (1280x960)

2013-10-07

Busan a raczej Pusan. Trasa i ciekawostka że google maps nie podaje odłegłości drogowych.
Drugie największe miasto Korei. Było nawet na chwilę stolicą gdy armia północna zajęła Seul podczas wojny koreańskej. Kasia z Agą jadą do portu rozeznać sprawę promów do Fukuoki.
…………………………………………………………………………………………………………………………………..
Wracając jeszcze do Tybetu to wyjazd z całą grupą jest dostepny tu www.discover4x4 i dzięki Oberżyświatowi także na stronie Rzeczpospolitej: http://www.rp.pl/artykul/1040641-Wyprawa-Tybet-2013–Co-zostalo-we-wstecznym-lusterku.html
…………………………………………………………………………………………………………………………………..

2013-10-08

Dziewczyny z dziećmi idą do akwarium i zoo, a ja się naprawiam po przypadłości z zimowych wypraw w dalekiej młodości.
Leje i wieje ale idę na pobliski deptak na obiad na jakieś seafood’y. Knajpek wielkości garażu są tu dziesiątki, przed wieloma są akwaria gdzie można zobaczyć te wszystkie stworzenia. Dostaję garnek z gotującymi się małżami, muszlami, mulami, krabami i krewetkami. Wszystko to uzupełnione warzywami a do tego przystawki. Najgorsze są duże spiralne muszle gdzie ślimaka trzeba wydłubywać pałeczką. Jestem jedynym gościem knajpki i podający potrawy co chwila podchodzi i radzi co i jak jeść.

20131008_135407 (1280x960) 20131008_135413 (1280x960)

Wracają ok 18-tej cali przemoczeni.
Dotarł właśnie tajfun. Ściana wody na ulicach, większość knajpek i straganów zamknięta. Idę na małe zakupy, parasol nie przeżył. Jest za to ciepło, ponad 20 st.

DSC06851 (1280x720) DSC06852 (1280x720)
Żywioł przechodzi środkiem pomiędzy Koreą a Japonią. Wszystkie promy są odwołane.

2013-10-09

Zaczyna się czwarty miesiąc podróży… Brakuje mi tu trochę naszej bukowej jesieni, zbierania grzybów w górach,  pierwszych przymrozków w Wiślicy i na Gibasach… Poza tym dobrze jest nie wiedzieć co tam nad Wisłą.
Gdyby ktoś teraz zapytał nas o miejsca do których chcielibyśmy wrócić to na pewno byśmy wymienili Ałtaj, zachodnią Mongolię i Buriację, zwłaszcza rejon Bajkału.
Z okazji tej postanowiłem się obciąć i wreszcie ogolić.
Jedziemy na wycieczkę w góry do Bulguksa Temple i Seokguram Grotto. Sztela pasująca do otoczenia.

DSC06855 (1280x720) DSC06856 (1280x720) DSC06857 (1280x720) DSC06859 (1280x720) DSC06861 (1280x720) DSC06853 (1280x720)
Nie ma tu żadnej knajpki za to są panie co sprzedają lokalne przysmaki.

DSC06864 (1280x720) DSC06865 (1280x720)

Wcinamy koniki polne.

DSC06866 (1280x720) DSC06867 (1280x720) DSC06868 (1280x720) DSC06872 (1280x720)

2013-10-10

Dziewczyny wybierają się po bilety na prom i do SPA a ja jadę do serwisu Toyoty.
Odsyłają mnie do jakiegoś warsztatu BMW, Audi i Merca. Jadę tam z gościem i wracamy po chwili. Po godzinie prób przekazania o co mi chodzi dałem sobie spokój i poszliśmy z dziećmi nad morze. Goście w serwisie nawet mówili po angielsku: Do you speak korean ? Byli wyraźnie zdziwieni że są takie auta. Prom do Fukuoki wyrusza w sobotę o 14-tej

DSC06876 (1280x281)
Wracając zawadziliśmy o fryzjera co nie uciekł na mój widok. W dwóch innych miejscach odmowiono mi obcięcia.
Wraca Rufin. Urywamy się z Kasią na kolację.

DSC06892

2013-10-11

Wysyłamy część rzeczy do kraju. Koszt wysłania paczki 5 kg to ok 50 USD.
Jest wreszcie słonecznie i dzieci cały dzień spędzają na plaży.

DSC06900 (1280x720) DSC06905 (1280x720) DSC06904 (1280x720) DSC06906 (1280x720) DSC06898 (1280x720) DSC06908 (1280x720)

Odbywa się tu właśnie BIFF czyli Busan International Film Festiwal. Idziemy do knajpy Mad for Garlic, jest fajny widok na zatokę. Obok salon BMW. Jeden Mini jest zaparkowany na ścianie.

DSC06910 (1280x720) DSC06913 (1280x720) DSC06914 (1280x720) DSC06915 (1280x720) DSC06916 (1280x720) DSC06922 (1280x720) DSC06923 (1280x720)

2013-10-12

Porzucamy auto na parkingu i ruszamy metrem do portu na prom do Fukuoki. Za parę godzin będziemy w Japonii. Sprawdzalem wczoraj ceny hoteli i nie wiem czy nie taniej jednak byloby zabranie samochodu i spanie na kempingach. Zobaczymy…

7 odpowiedzi na „9. Seul, Busan.

  1. Foka pisze:

    No pieknie, dzieciory zadowolone, najedzone i chyba jest ciepło.
    Narka

  2. Foka pisze:

    Widzę na ostatnim zdjęciu wizytę w supermarkecie. No super Rufinku – cywilizacja górą. A u nas jak juz Ewcia pisała – placki ze sliwkami.
    Narka

  3. domina&skowi pisze:

    oczywiście my również śledzimy na bieżąco i ostro się tutaj zastanawiamy gdzie i kiedy do Was dołączyć :))
    buźka!

  4. HONSIU pisze:

    jak to gdzie dołączyć?
    przeciez ustalone że widzimy sie w Chile na wiosne
    Rufek zrobi sobie krótkie rowerowe wakacje a Kasia i dzieciory odpoczną ze dwa tygodnie od taliba :-)

    POZDROWIENIA DLA CAŁEGO SKŁADU

    p.s. Prawdziwki w Polsce są najlepsze !

  5. Foka pisze:

    No proszę – melancholia dopadła naszego “Front Mena”
    Czekam na zdjęcia bez brody – talibie :-)
    Narka

  6. Foka pisze:

    Acha, w nawiązaniu do poprzedniego wpisu, żeby nie pogłębiać u Rufinka stanów tęsknoty do “lasów , Wiślicy i Gibasów” – zdjęc grzybów – nie prześlę
    Narka.

  7. johny pisze:

    Pozdrawiam mojego adepta pływania Macia i całą rodzinkę !!! Jestem pod wielkim wrażeniem całego przedsięwzięcia i czytam od dziś dzień po dniu z “rozdziawioną gembą”. Życzę powodzenia i do zobaczenia
    Jasiu Rajwa

Możliwość komentowania jest wyłączona.