30. Boliwia

2014-05-11

Boliwia. 1 USD=6,9 bolivianosa. Diesel 3,73 za litr, dla obcokrajowców 9,2. Czas UTC-4 czyli aktualnie -6 do kraju nad Wisłą.

Na granicy spotykamy -po raz kolejny- rodzinę z Francji którą poznaliśmy w Auckland jak kiblowaliśmy w hotelu z powodu trzydniowego opóźnienia lotu do Faaa.
Podróżują aktualnie autobusem bo ich Defender się popsuł -wtrysk- i mają tu duży kłopot z naprawą swojej 120-tki.
Auto wysyłali do Ameryki Południowej z Belgii. Podróżują z szóstką dzieci. Szacun !

Przy okazji: Szwajcarzy (Kathrin i Devin) których auto płynęło razem z naszym z Władywostoku do San Antonio są w Kolumbii i nadają właśnie swego Defa kontenerem z Cartageny do Houston w Texasie.

Żegnamy Peru. Na granicy spędzamy ze 20 minut.

DSCN4391 (1280x960)

Zatrzymujemy się w Copacabanie, 8 kilometrów od granicy. Leje w nocy.

DSCN4393 (1280x960) DSCN4394 (1280x960) DSCN4400 (1280x960)

2014-05-12

Opuszamy rano Copacabana. W górach spadł śnieg.

DSCN4402 (1280x960) DSCN4405 (1280x960)

Przeprawa promowa przez przesmyk Estrecho de Tiquina.

DSCN4410 (1280x960) DSCN4411 (1280x960)DSCN4416 (1280x960)DSCN4417 (1280x960)

Obiad przy promie. Pyszne smażone ryby duże i małe. W dużych garach obok pani ma makaron i ziemniaki.

DSCN4422 (1280x960) DSCN4424 (1280x960)

Pani podaje potrawy na talerzach które przeciera ścierką po poprzednich klientach. Nie ma sztućców i je się rękami. Na koniec ręce można wytrzeć w tę ścierkę. Wszystko cudnie ekologiczne ale są i serwetki dla białasów z których my korzystamy.

DSCN4426 (1280x960) DSCN4427 (1280x960)

Wyłania się Cordillera Real. W zeszłym roku rowerzyliśmy tu w rejonie Cordillera Apolobamba najdzikszym rejonie tych gór przy granicy z Peru. Od Escomy przez Charazani  i dalej na północny-wschód w kier Ulla ulla. Dróg nie ma nawet na gmapku. Jedynym źródłem była mała mapa trekkingowa w przewodniku Bolivia (by Lonely Planet).

DSCN4428 (1280x960) DSCN4430 (1280x960)

Po paru godzinach jesteśmy w La Paz.

DSCN4442 (1280x960) DSCN4445 (1280x960)
Jutro WMDR. Bywałem na rowerze w górach wysokich tu i tam i nie wiem czy tutejsze “lufy” nie są przereklamowane. Zobaczymy jutro…

2014-05-13

Rano ciemno i pada.  Zbiórka o  7:30. Na dachach aut widzę śnieg a to niedobrze biorąc pod uwagę że zjazd się zaczyna z przełęczy na wys. 4700. To ponad kilometr wyżej od La Paz.

DSCN4462 (1280x960) DSCN4463 (1280x960) DSCN4468 (1280x960) DSCN4470 (1280x960)

Początek zjazdu z przełęczy w kierunku początku drogi śmierci. Szybkie przeszkolenie z obsługi roweru.

DSCN4471 (1280x960) DSCN4472 (1280x960)

 

Jest sporo firm organizujących takie wycieczki. Ja wybrałem Gravity. Polecam.

DSCN4475 (1280x960) DSCN4476 (1280x960) DSCN4477 (1280x960) DSCN4478 (1280x960)

Początek drogi śmierci. Ostatnie bezcenne uwagi przewodnika. Jako jedyny mam własny rower. Większość ma ciężkie fule marki Kona.

DSCN4482 (1280x960) DSCN4487 (1280x960) DSCN4488 (1280x960) DSCN4489 (1280x960) DSCN4494 (1280x960) DSCN4499 (1280x960) DSCN4501 (1280x960) DSCN4502 (1280x960)

Droga obecnie straszna nie jest, ale pod tą nazwą dobrze się sprzedaje. 25 km fajnego zjazdu, 2 km różnicy poziomów (z ok 3200 na ok 1200 m.). W moim rankingu zjazdów na pierwszym miejscu jest wciąż trasa z Muktinath do doliny Kali Gandhaki i dalej do Tatopani. Prawie 80 km w dół z wysokości ok. 4000 na 1200 m npm. Raz nawet zaliczyłem tę trasę z przyczepką rowerową. Może jest ktoś chętny na jesienny wypad na dwa tygodnie ?

DSCN4508 (1280x960) DSCN4509 (1280x960)

Na dole gorąco i parno. Klimat Amazonii. I komary !!!!!!!!!!!!!

DSCN4514 (1280x960) DSCN4515 (1280x960) DSCN4518 (1280x960) DSCN4521 (1280x960) DSCN4526 (1280x960) DSCN4531 (1280x960) DSCN4538 (1280x960) DSCN4544 (1280x960) DSCN4546 (1280x960) DSCN4548 (1280x960)

2014-04-14

Wyruszamy z La Paz. Straszne korki i ciasnota.
Kierujemy się do wodospadów Iguazu na pograniczu Argentyny, Paragwaju i Brazylii, około 2,6 kkM. Jakoś tędy.
Docieramy do Oruro. Miasto założono pod koniec XVI wieku w związku z wydobyciem srebra które się skończyło i miasto opuszczono. W XIX wieku odkryto tu złoża rud cyny i miasto odżyło. Założono szkołę górniczą której szefem był Polak.

DSCN4557 (1280x960) DSCN4558 (960x1280) DSCN4559 (960x1280) DSCN4560 (960x1280) DSCN4561 (960x1280) DSCN4562 (960x1280)

2014-05-15

Asfalt się wreszcie kończy. Jedziemy na południe.

DSCN4586 (1280x960) DSCN4587 (1280x960)DSCN4592 (1280x960) DSCN4602 (1280x960)DSCN4604 (1280x960) DSCN4608 (1280x960)

Docieramy do Wieliczki. Sól wszędzie. Salar de Uyuni to największe solnisko na świecie, pozostałość po słonym jeziorze.

DSCN4620 (1280x960) DSCN4621 (1280x960)DSCN4622 (1280x960)

DSCN4623

Nocujemy w solnym hotelu na brzegu solniska koło Colchani. W nocy temperatura spada poniżej zera.

DSCN4624 (1280x960) DSCN4628 (1280x960)

Wszystko jest zbudowane z bloków solnych. Jest zimno i łóżka są podgrzewane.

DSCN4630 (1280x960) DSCN4635 (1280x960) DSCN4637 (1280x960) DSCN4639 (1280x960)

2014-05-16

Jedziemy 80 km w głąb  solniska do wyspy Incahuasi.

DSCN4650 (1280x960) DSCN4657 (1280x960) DSCN4658 (1280x960) DSCN4667 (1280x960)

Macio prowadzi. 130 km/h. Nelcia jest szybsza 133.

DSCN4659 (1280x960) DSCN4649 (1280x960)  DSCN4654

Wyspa Incahuasi.

DSCN4669 (1280x960) DSCN4671 (1280x960) DSCN4673 (1280x960) DSCN4675 (1280x960)

Na wyspie jest małe muzeum i restauracja.

DSCN4678 (1280x960) DSCN4679 (1280x960)

Spotykamy niespiesznych ziomali Monikę i Jurka. Przylecieli w lutym do Santiago. Kupili sobie motor i włóczą się po kontynencie. Zajefajnie !

DSCN4687 (1280x960) DSCN4693 (1280x960)

Solnisko to jest jednym z najbardziej płaskich miejsc na świecie. Wysokość 3653 m. Powierzchnia ponad 10 tyś km².

W Uyuni jest cmentarzysko pociągów.

DSCN4709 (1280x960) DSCN4710 (1280x960) DSCN4712 (1280x960) DSCN4718 (1280x960) DSCN4721 (1280x960) DSCN4725 (1280x960)

2014-04-17

Wyruszamy w kierunku granicy w Argentyną.

DSCN4736

DSCN4740

DSCN4752DSCN4769 (1280x960) DSCN4778 (1280x960)

Przebijamy się przez góry wys. ponad 4 tyś.m.

DSCN4785

Docieramy do Tupizy położonej na wys. ok 2900 m. To niewielkie turystyczne miasteczko położone wśród niezwykłych gór.

DSCN4791 (1280x960) DSCN4796 (1280x960)

Dużo knajpek i hotelików. Odwiedzamy małą pizzerię aby nakarmić dzieci.

Po chwili wpada zaskoczony motocyklista. Tak poznajemy Mariusza, tutejszego księdza który pracuje w Boliwii już 18 lat. Jedziemy razem na przełęcz skąd fajnie widać okolicę.

DSCN4804 (1280x960) DSCN4805 (1280x960) DSCN4807 (1280x960) DSCN4808 (1280x960)

To złotodajne tereny. Za Atocha mijaliśmy najwyższą kopalnię (5400 m.) złota na świecie. Mario -Mariusza zwą tu Padre Mario- mówił że ludzie zarabiają tam 22 tyś. bolivianosów miesięcznie.

DSCN4773 (1280x960) DSCN4774 (1280x960)

Na zdjęciu widać osadę górniczą na przełęczy.

DSCN4776 (1280x960) DSCN4777 (1280x960)

Mariusz pierwsze 12 lat pracował w rejonie Beni (rzeki Beni). Zbudował tam barkę do poruszania się po rzece i zaczął pilotować samoloty.

DSCN4818 (1280x960) DSCN4817 (1280x960)

2014-05-18

Pobudka i w drogę, chcemy dzisiaj wjechać do Argentyny.

DSCN4820 (1280x960) DSCN4825 (1280x960)

W miasteczku mała narada i korzystamy z rady Mariusza który proponował bardzo fajną drogę przez góry dalej na wschód Boliwii do Tarija. Stamtąd dalej na południe do Argentyny i potem przez Paragwaj do wodospadów Iguazu.

DSCN4833DSCN4836

Znowu ponad 4 tyś. m.

DSCN4835 (1280x960) DSCN4837 (1280x960)

Znowu guma. Za El Puente kończy się niestety droga szutrowa. Przez 110 km spotkaliśmy nikogo !

 

DSCN4840 (1280x960) DSCN4847 (1280x960)

Po ponad pięciu godzinach docieramy do Tarija. Ostatnia kolacja w Boliwii przy Plaza de Armas. Wciągamy kolejeczkę koniaczka i czarnego Jasia.

 

DSCN4857 (1280x960) DSCN4859 (1280x960)

Bolivianosy.

DSCN4852 (1280x960) DSCN4853 (1280x960)

Ziomy z solniczki -Monika i Jurek- się odezwały. Są w Potosi i mkną dalej w kierunku Amazonii. Pozdrawiamy !!!

2014-05-19

Ruszamy do Argentyny…

Za miastem policyjna bramka. Pytają gdzie jedziemy. Coś tam mówią. Rozumiemy z tego tyle ze droga jest nieprzejezdna. Pokazują na mapie żeby dalej jechać na wschód i przekroczyć granicę w Yacuiba. Dla mnie OK bo to kolejny fajny offroad rzez góry. Dwa razy naprawiamy koło. Docieramy do Entre Rios. Klimat jak w Beskidzie Niskim.

DSCN4872 (800x600) DSCN4871 (800x600)

Kupuję za 20 bolivianosów kartę Tigo SIM z 1 GB na 24h. Po obcięciu do małego rozmiaru mamy necik.
Śpimy w mały hoteliku za wioską prowadzonym przez rodzinę z Niemiec. W poszukiwaniu “slow live” trafili tutaj. Są tu już 13 lat. Mają dwójkę dzieci w wieku naszych.

2014-05-20

Jadymy dalej przez góry. W Boliwii jest obchodzenie święto utarty dostępu do oceanu.

DSCN4899 (1280x960) DSCN4900 (1280x960) DSCN4901 (1280x960) DSCN4902 (1280x960) DSCN4903 (1280x960) DSCN4904 (1280x960) DSCN4905 (1280x960) DSCN4906 (1280x960) DSCN4908 (1280x960) DSCN4909 (1280x960) DSCN4910 (1280x960) DSCN4911 (1280x960)

7 odpowiedzi na „30. Boliwia

  1. Galant pisze:

    Na tę WMDR wybierasz się samochodem czy na miejscu wypożyczysz rower?
    Z opisu wynika że jest to zjazd …. czyli podobnie jak było na drodze do Machu Picchu by back door.
    No chyba że zrobisz to w dwie strony – wtedy szacuneczek dla naszego El Comendante.

  2. Foka pisze:

    Halo. Coś nie mogłam przez kilka dni Was obserwować – ale “kum” Robert H – opowiedział mi wszystko.
    Rufek !! ….. ale na WMDR – to raczej trzeba mieć fullface chyba. Jakby co to Ci prześle – bo Radek już w nim nie jeździ.
    Ukłony dla Zofii i dzieciorów
    Narka

  3. HONSIU pisze:

    No pikna tam u was pogoda ..pozazdrościć
    My wraz z kilkoma koleżkami i koleżankami opuszczamy także nasz kraj na 3 tygodnie , nie jest to bynajmniej ucieczka przed powodzią i wyborami :) a zaplanowany od roku wypad do Gruzji
    tak że jakiś czas nie bedziemy ( z wypiekami ) sledzić waszych przygód .
    pozdrowienia dla rodziny a zwłaszcza dla Nelki ..ten palec u dentysty :):) łał…
    musi mnie takiego podejscia nauczyc po powrocie :)

  4. Niespieszni pisze:

    Niespieszni po nocy spędzonej w największej solniczce świata, nie zamarznieci ;-) pozdrawiaja z Potosi ;-) Buen Viaje!!

  5. Foka pisze:

    No .. proszę – Rufek i ksiądz- gratulacje !!!
    A czemu (moja) Nelcia taka smutna na zdjęciach jest?
    A Macio jaki “włos” zapuścił !
    Pozdrowienia dla Zofii. Narka

  6. ewa pisze:

    Uściski przed upuszczeniem Boliwii, ksiądz Mariusz z pewnością pobłogosławił na drogę, więc pociśniecie dalej jak przecinak. To na kiedy mrozić szampana (tzn. wino musujące) na Gibasach?

  7. Asiołek pisze:

    Witajcie!
    Dawno nie sledzilam Waszych egzotycznych poczynań, więc z przyjemnoscia nadrabiam zaleglosci… super! A jak tam idzie realizacja programu szkolnego? nie widze na zadnym zdjeciu dzieci nad ksiazka:) Macio i Nelka w wieku mojego Piotrka i Ani, wiec jakby co – to informuje pierwszaki nie robia nic, tzn. juz zdajesie poznali caly alfabet, a teraz przerabiaja “DZ” i “RZ”; no ale w Piotrek w IV klasie leci z materialem ostro – szczegolnie odmiana wszystkiego przez przypadki w polskim oraz matma – ulamki zwykle, dziesiętne i potegowanie juz za nimi teraz pola firug… to tak zeby Was troche sprowadzic do szarej rzeczywistosci:) Pozdrawiam Was gorąco z bardzo egzotycznych:) Katowic
    ps. i uprzejmie donoszę ze Jankesom wczoraj urodzilo sie 4 dziecko – Syn JAKUB!!!
    Asiołek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *