31. Argentyna

ARGENTYNA
Nie było nas tu ze dwa miesiące i sprawdzę czy dane są aktualne. 1 USD=11 Peso.  Diesel 12 peso za litr. Czas chyba bez zmian tj. UTC -3.

2014-05-20

Na granicy ruch samochodowy bardzo niewielki i chłopy tu mają dużo czasu co by się dobrze przyjrzeć wjeżdżającym samochodom. Immigration Boliwijskie, Argentyńskie i Boliwijsa aduana załatwiamy w kilka minut.

DSCN4914 (1280x960)
Wreszcie aduana Argentyńska i gość pyta o ubezpeczenie. Daję zieloną kartę i tu dociekliwy urzędnik uśmiecha się i wie że robimy go w konia. Na liście nie ma Argentyny.
Udaję się z jakimś lokalesem -z którym się dogadałem za pomocą tłumacza w palmtopie- do tiendy z ubezpieczeniami. Teinda zamknięta ale jest numer telefonu. Ani ja ani on nie możemy zadzwonić bo mamy karty boliwijskie. Idziemy do budki telefonicznej.
Aby mieć kasę na telefon wpadamy do lodziarni gdzie udaje się zadzwonić. Wracamy do tiendy bo o 16:30 ma być otwarta. Czekamy pod tiendą. Otwiera wreszcie jakaś pani i mówi że internacional to gdzie indziej. Trafiamy w końcu do jakiegoś biura gdzie za 400 peso kupuję ubezpieczenie na miesiąc bo krócej się nie da.
Po dobrej godzinie wracam na granicę do aduany. Urzędas daje mi wreszcie właścimy papier. Chcą prześwetlić bagaże więc bierzemy po plecaku na plecy i na skaner. Teraz auto. Wjeżdżam autem za bramkę pod dach i gość pokazuje że skrzynki z dachu do prześwietlenia. Pokazuję że są przykręcone i zapraszam go na dach. Po chwili jesteśmy we dwójkę na górze. Reszta urzędasów jest uradowana z obecnej sytuacji i robią zdjęcia. Otwieram po kolei wszystkie skrzynki. OK. Żadnych dragów, tylko karma dla fok ich dziwi.

Dwa kilometry za granicą kolejna kontrola, tym razem wojsko.
Pokazuję naszą trasę. Jeden żołnierz pokazuje że jest z Ukrainy.
Kolejne 5 km i zaś. Chłopy chcą aby pokazać zawartość skrzynek z bagażnika.

Docieramy do Tartagal

2014-05-21

Za miastem blokady dróg z paleniem opon. Jakieś protesty i TV. Objeżdżamy z grupą innych aut pierwszą blokadę. Po drodze wśród wysokich na 3 m krzoków zatrzymują nas kolejne blokady lokalesów z maczetami. Mówię że jestem ambasadorem z Europy i pokazuję na tablicę rejestracyjną. Działa i jedziemy dalej. Wszyscy mają gęby pełne liści koki aż policzki mają wypchane.

DSCN4918 (1280x960) DSCN4919 (1280x960) DSCN4920 (1280x960) DSCN4921 (1280x960) DSCN4922 (1280x960) DSCN4924 (1280x960)

Tankowanie i obiadek w jakieś wiosce.

 

DSCN4926 (1280x960) DSCN4931 (1280x960)DSCN4928 (1280x960)DSCN4933 (1280x960)

Kasia brała w górach tylko po kilka listków aż do momentu gdy zaczęła się unosić . Dzieci zaczynały latać już po dwóch lub trzech listkach. Bardzo dobry towar mieli w Peru a w Boliwii jeszcze lepszy. Żałujemy jednak że nie wpadliśmy na kreseczkę do Bogoty.

Dalej kontrole wojskowe. Wysiadamy i przeszukują auto w poszukiwania dragów. Mamy tego kupę ale w skrzynkach na dachu -dla fok of kors- a oni szukają pod siedzeniami. Gorąco i te pierońskie meszki i komary.

Słyszę że Urugwaj właśnie zalegalizował marihuanę to dzieci będą wreszcie miały okazję do zakurzenia tego zielska. U nas w szkole jest to zakazane, żadnego kurzenia na lekcjach i nawet na przerwach. W przedszkolu w Simoradzu było tak samo :)

Zatrzymujemy się w Las Lomitas. Dalej bardzo ciepło.

2014-05-22

Rano dużo fajniej bo tylko ok 15 stopni. Ruszamy do Clorindy i tam chcemy wjechać do Paragwaju. Nudna płaska droga. Wreszcie znajdujemy wulkanizatora który ma duże łatki.

DSCN4934 (1280x960) DSCN4935 (1280x960)

Kolejne miasteczko którego nie ma na mapach papierowych i elektronicznych (gmapek i maps with me)

DSCN4936 (1280x960) DSCN4937 (1280x960)

Przydrożna jadalnia.

 

DSCN4938 (1280x960) DSCN4939 (1280x960)

Są smaczne kiełbachy i coś jak kaszanka.

DSCN4940 (1280x960) DSCN4942 (1280x960)

3 odpowiedzi na „31. Argentyna

  1. Foka pisze:

    No tak…….. Rufek – to co masz w tych skrzyniach na dachu?
    Narka

  2. Foka pisze:

    No cóż ….. ostatni wpis sugeruje że nasz “Front Men” – kurzy już od miesiąca.
    Narka

  3. mariusz pisze:

    No to pieknie macie przygody mozna byc ambasadorem i sie przejazdaza. Ja tutaj w Boliwi czesto w takich sytuacjach przejazdzam bloqueo nie wiem dlaczego chyba ze jestem podobny do kogos z gobierno, bez pytania daja mi wolny perzejazd nawet oddaja honory wojskowe. Pozdrawiam zycze milego podrozowania. Mariusz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *