10. Japonia, Fukuoka, Hiroszima, Kioto

2013-10-12

KOREA POŁUDNIOWA, jeszcze..

Kupiłem wreszcie buty (te które miałem ukradł mi gość na motorku jeszcze w Tybecie) i rozstaję się z moimi dziurawymi już Crocs’ami. Merrel jest tu nieznacznie droższy niż w kraju. Są całe sklepy z ciuchami tej marki, u nas kojarzonej tylko z butami.

DSC06926 (1280x720)

Podróż do portu to ponad godzina metrem. Fajnie podróżować tylko z plecakiem !

DSC06930 (1280x720) DSC06931 (1280x720) DSC06932 (1280x720) DSC06935 (1280x720)
Trzy godziny wodolotem i jesteśmy w mieście Fukuoka. Prom z Busan do Osaki płynie 22 godziny. Cena wodolotu to ok 100 $ za dużego i 80 za małego. Ciekawe że na pokładzie jest szybkie WiFi pomimo że jesteśmy bardzo daleko od brzegu. Fotele wyposażone w pasy jak w samolocie. Zamawiamy kanapki i małe białe wytrawne winka. Zaskakują nas niskie ceny (2,5 $ za winko). Jest też duty free shop (też super ceny).

DSC06949 (1280x720) DSC06950 (1280x720)DSC06951 (1280x720) DSC06954 (1280x720)

JAPONIA (1 USD = ok 99 Jenów, dobre wino w sklepie 500-900 j. piwo w knajpie 300 j., danie 600 do 1000 j.)

Terminal Fukuoka i bierzemy taksówkę do naszego guesthouse’u. Boczne uliczki są nieprawdopodobnie ciasne.

DSC06959 (1280x720) DSC06962 (1280x720)

Kolacja, jakaś knajpka przy dworcu kolejowym. Są obrazki i plastikowe atrapy potraw więc wchodzimy spodziewając się łatwego zamówienia tego co chcemy. I tu pierwsze starcie z tutejszą automatyką tj. z maszyną do zamawiania jedzenia. Pomoga nam kelnerka widząc że kompletnie nie qmamy o co chodzi. Trzeba wkładać banknoty i zamawiać w miarę dostępnych -wrzuconych- środków. Przy każdym zamawianym daniu maszyna wypluwa kartonik i na koniec resztę. Dania w cenie ok 6 do 8 $ i piwko ok 3 $. Dworzec kolejowy to może nie jest dobre określenie dla tego miejsca. To raczej centrum handlowo restauracyjne z torami biegnącymi gdzieś w dole i wysoko nad ziemią.
DSC06969 (1280x720) DSC06965 (1280x720) DSC06966 (1280x720) DSC06968 (1280x720)

Poszukiwania ATM’a grającego z naszą kartą debetową co to nie pobiera opłat za wypłatę. Nie da rady, tylko Kasi Visa działa w sklepie sieci 7/11. Na pierwszy rzut oka tu jest taniej niż w Korei, która i tak nie była droga. Za to pociągi są pierońsko drogie jeśli się tu kupuje bilety. Można kupić karnety poza Japonią i jeździć do woli przez 1 do 3 tygodni (www.japanrailpass.net). My zamówiliśmy je w Busan i dotarły na miejsce w 2 dni FedEx’em. Myśleliśmy że to ze Stanów ale na fakturze widnieje brytyjski Lądek (sprawdziłem to po uwadze Johny’ego).

Fukuoka jest największym miastem wyspy Kiusiu. Mają tu swoją siedzibę takie koncerny jak Toyota, Sony, Nec, Hitachi. Jest tu też największy w Japonii stadion baseballowy. Miasto startowało też do organizacji igrzysk olimpijskich w 2016. Dookoła są góry.

2013-10-13

Wyruszamy rano z hoteliku pieszo do dworca. Jest z nami Azor. Tu jeśli nie ma miejsca na dole na rozbudowę drogi to się ją stawia na górze. Są całe autostrady biegnące nad miastem. W rzece są nawet żółwie. Budynek dworca.

DSC06972 (1280x720) DSC06975 (1280x720) DSC06979 (1280x720) DSC06984 (1280x720)DSC06985 (1280x720) DSC07028 (1280x720)

Zostawiamy plecaki w schowku i idziemy zobaczyć miasto. Trafiamy do  świątyni z 15 metrowym posągiem Buddy. Palimy pałeczki zapachowe.

DSC07000 (1280x720) DSC07001 (1280x720)DSC07010 (1280x720) DSC07013 (1280x720)

Dzieci chcą jakieś żarcie na drogę. Kupujemy małe zestawy ryżu z różnymi dodatkami.

DSC07031 (1280x720) DSC07032 (1280x720)

Jedzemy szybkim pociągiem do Hiroszimy. Ten pojazd zap… 300 na godzinę. Wejście na peron jak na lotnisku. Konduktor wchodząc do wagonu kłania się nisko wszystkim, nic nie sprawdza.

DSC07036 (1280x720) DSC07037 (1280x720) DSC07040 (1280x720) DSC07041 (1280x720) DSC07042 (1280x720) DSC07044 (1280x720)

Docieramy do Hiroszimy leżącej już na wyspie Honsiu (pozdrawiamy Honsia). Idziemy zobaczyć budynek ratusza który przetrwał wybuch bomby atomowej. Obok jest muzeum i pomnik poświęcony dzieciom które wtedy zginęły.
Bomba atomowa została zrzucona 6-go sierpnia 1945. Ekspolowała na wysokości 580 metrów nad ziemią zabijając 78 tyś. ludzi. Trzy dni później kolejną zrzucono na Nagasaki.
Ataki bronią atomową nie przekonały japońskich władz do kapitulacji i dopiero cesarz Hirochito rozkazał ogłosić kapitulację.
U nas wojna już była wtedy zakończona po poddaniu się niemców 8-go maja 1945.
Działania drugiej wojny światowej obejmowały także rejon wschodniej i południowo wschodniej Azji. Do państw Osi z III rzeszą i Włochami należała także Japonia.

DSC07050 (1280x720) DSC07052 (1280x720)
Wieczorem kolacja i kolejne stracie z maszyną do zamawiania. Poniżej sposob jak zmieścić 6 aut w garażu na 3 samochody.

DSC07049 (1280x720)   DSC07053 (1280x720) DSC07054 (1280x720)

2013-10-14

Wycieczka na wyspę Miyajima. Pociąg i prom jest w cenie karnetu JR Pass (30 minut pociągiem i 15 min. promem).

DSC07060 (1280x720) DSC07063 (1280x720) DSC07064 (1280x720) DSC07065 (1280x720)

Atrakcją są tu dziekie zwierzęta spacerujące razem z ludźmi.

DSC07068 (1280x720) DSC07073 (1280x720)

Znajduje się tu największa brama Torii. Rano można ją obejsć a po południu gdy odpływamy jest już całkowicie zalana.

DSC07070 (1280x720) DSC07101 (1280x720) DSC07102 (1280x720) DSC07126 (1280x720)

Wcinamy ostrygi. Dołącza do nas jakiś zwierzak.

DSC07074 (1280x720) DSC07076 (1280x720) DSC07078 (1280x720) DSC07079 (1280x720)

Oceanarium.

DSC07083 (1280x720) DSC07089 (1280x720) DSC07091 (1280x720) DSC07092 (1280x720) DSC07095 (1280x720) DSC07098 (1280x720)

Wycieczka na górę Misen.

DSC07103 (1280x720) DSC07104 (1280x720) DSC07106 (1280x720) DSC07107 (1280x720)

Idziemy do kasztoru gdzie pali się ognisko od 1200 lat.

DSC07108 (1280x720) DSC07109 (1280x720) DSC07113 (1280x720) DSC07114 (1280x720) DSC07118 (1280x720)

Schodzimy z Maciem pieszo a dziewczyny wracają wagonikiem. Szybka kolacja.

DSC07121 (1280x720) DSC07122 (1280x720) DSC07123 (1280x720) DSC07125 (1280x720)

Wracamy szybko do Hiroszimy, zabieramy plecaki z szafki. Pociąg do Kioto o 18.56 z przesiadką w Osace.
DSC07134 (1280x720) DSC07135 (1280x720)

Nie ma miejsc w wagonach rezerwowanych, są 3 wagony bez miejscówek. Jedziemy niecałe dwie godziny trochę stojąc pomiędzy fotelami.
W Osace spędzamy 4 minuty, przeskakujemy na kolejny peron i w ostatniej chwili wskakujemy do pociągu do Kioto. Jedziemy w przejściu między wagonami z rezerwowanymi miejscami. Konduktor rezygnuje z oglądania naszych biletów gdy mówimy że my tylko do Kioto. Po 20 minutach jesteśmy na miejscu.
Zatrzymujemy się w hotelu MyStays (http://www.mystays.jp/e/location/kyotoshijo/).

2013-10-15

Kioto. Od rana pada. Dopada mnie robota i cały dzień spędzam przy komputerze. Kasia z dziećmi idą do Aquarium.
Kioto było siedzibą casarza i do roku 1868 było też  stolicą Japoni.
Tak wygląda JR pass. Obowiązuje na większości szybkich pociągów Shinkansen.
Shinkansen to sieć kolei Japońskich utworzona dla superszybkich pociągów, maksymalna prędkość to ponad 400 km/h.

DSC07136

Japonia rozpoczęła prace nad szybkimi kolejami w 1959 roku które otwarto w 1964 roku. Po trzech latach przewieziono już 100 milionów pasażerów a miliard przekroczono w roku 1976.

Shinkanseny to pociągi o normanym rozstawie torów (ok 1,5 m), innym niż większość tutejszych kolei używających torów o węższym rozstawie (ok 1 metra). W wagonach jest miejsce na większą liczbę siedzeń niż w klasycznych pociągach.
W nocy linie są zamykane są na potrzeby konserwacji. Specjalne pociągi sprawdzają wtedy tory.

Strasznie poukładana ta Japonia i wracam na chwilę w Tybet. Gdzieś na drodze blisko Lhasy.

DSC04545

Japonia nie jest droga ! Tu jest taniej niż w kurortach w kraju, przy czym nie da się tego porównać. Dobry obiad w knajpie 10 $, piwo w sklepie 1,2 $, jedzenie w sklepach wyśmienite i niedrogie. Metro, autobusy podobnie. Bilety wstępu do różnych zabytków od 3 do 10 $. Noclegi ok 50 do 70 $ za dwuosobowy pokój w fajnym hotelu. Dobre wina z całego świata od 5 do 10 $.
Jest tu olbrzymia ilość knajpek i restauracji i może stąd ceny są niższe niż u nas.

2013-10-16

Złota pagoda i ogród skalny.

DSC07140 (1280x720) DSC07143 (1280x720) DSC07145 (1280x720) DSC07147 (1280x720) DSC07148 (1280x720) DSC07155 (1280x720) DSC07157 (1280x720) DSC07158 (1280x720)

Foka pyta jak tutejszy tajfun. No więc jest tak:
<TAYFOON>
A no jest tajfun, ale żyjemy.
Wieczorem zaczęło strasznie wiać i prądu nie było. Masz hotel jest przy plaży i w nocy ewakuowali nas w głąb lądu do budynku chyba staży pożarnej.
Dzieciory mają frajdę bo z nami są jacyś Angole,Hindusi,Amerykanie i Niemcy, wszyscy z dziećmi.
Być może rodziny z dzieciorami umieszczają właśnie tu. Śpimy na materacach, jest prąd i nawet Wifi. Karmią nas ryżem ze skwarkami i modrą kapustą.
Prognoza jest nienajlepsza, ale pojutrze ma wyjść słoneczko.
</TAYFOON>

2013-10-17

Wycieczka do Nara, które było pierwszą stolicą Japoni i siedzibą cesarza w VIII wieku.
Jednak nie Nara tylko świątynia Fushimi Inari Taishi i góra tysięcy bram. Spędzmy tu cały dzień.

DSC07170 (1280x720) DSC07173 (1280x720) DSC07180 (1280x720) DSC07185 (1280x720) DSC07193 (1280x720) DSC07195 (1280x720) DSC07201 (1280x720) DSC07211 (1280x720) DSC07223 (1280x720) DSC07225 (1280x720)

Wracając zawadzamy o jeszcze jedno miejsce z fajnym widokiem na miasto.

DSC07235 (1280x720) DSC07237 (1280x720) DSC07240 (1280x720) DSC07242 (1280x720)

Wieczorem kolacja i prawdziwe sushi. Wino i japońskie Yamazuki tj. single malt whiskey. Kolejeczka jest normalnych rozmiarów tj. seteczka .. z powtórką. Za wszystko płacimy ok 50 $.

20131017_201517 (1280x960) 20131017_201531 (1280x960) 20131017_202247 (1280x960) 20131017_202306 (1280x960)20131017_201600 (1280x960)

2013-10-18

Wyruszamy do Hakone (rejon góry Fuji). A dokładnie to do Togendai nad jeziorem Ashinoko.


Wyświetl większą mapę

Shinkansenem przejeżdżamy ok 400 km w dwie godziny. I dalej godzinę autobusem. Kupujemy 3-dniowe kartney na wszystkie możliwe atrakcje i środki przemieszczania w tym rejonie (statki, pociągi, autobusy, koleje górskie, koleje linowe).
DSC07250 (1280x720)

Hotel Hokane Powell ma własny onsen (gorące źródła),widok na Fuji (też własny) i swoje lata. Pokój w stylu japońskim.

DSC07252 (1280x720) DSC07256 (1280x720) DSC07255 (1280x720) DSC07253 (1280x720)

Idziemy nad jezioro i do małej knajpki. Próbujemy sake którą tu się podaje na gorąco.

DSC07260 (1280x720) DSC07263 (1280x720) DSC07262 (1280x720) DSC07264 (1280x720)

Baseny z gorącą wodą są też na zewn. Woda jest tak gorąca że Macio przytargał sobie michę z wodą z kranu z wewnątrz.

DSC07266 (1280x720)

 

 

11 odpowiedzi na „10. Japonia, Fukuoka, Hiroszima, Kioto

  1. johny pisze:

    nO wAy !!! karnety ze stanów ??? Maszyna do zamawiania “fooda”tonaprawe fast food w dosłownym tego słowa znaczeniu :) Dobrze, że potrawa ma fotkę bo z tych znaczków to nie zabardzo idzIE POCZYTAĆ :)))

  2. Foka pisze:

    Halo , a gdzie fura jest. Kupiliście już landrynę.
    Dzieciory widzę super.
    Czy ktoś czyta moje e-maile? Bo strzelę focha nie nie będę pisać
    No! Narka

  3. Foka pisze:

    Sorrry , nie doczytałam że furkę zostawiliście. Jakoś bez auto dziwnie wyglądacie. Reszta mojego wpisu jest jak najbardziej aktualna !!!!
    Narka

  4. Foka pisze:

    No ładnie jest. A jedzenie superowe.
    Rufinku – teśknimy za
    kaszanką na ognisku?
    za pstrągiem?
    kiełbaską?
    rydzami?
    prawdziwkami?
    żurem?
    MOIM! szpinakiem?
    i ciastem?
    No to narka .

  5. Kasia i Piotr B. z dzieciakami pisze:

    Hej
    Pewnie juz macie trase po Japonii zaplanowana, ale jak nie do konca to polecamy Hakone z noclegiem w onsenie i Yudanaka ze spacerem do kapiacych sie malp – Ola byla zachwycona :-)
    Fotki z naszej wycieczki http://www.flickr.com/photos/piotbula/sets/72157633639423643/
    Nie ma czasu opisow wrzucic ale czasem warto zobaczyc miejsce i potem az chce sie tam jechac…
    Pozdrawiamy goraco

  6. Foka pisze:

    Piszcie co u Was.
    Podobno Tajfun w Japonii szaleje?
    Martwimy się.
    Narka

  7. DarkMalyPietrucha pisze:

    Rufinie,

    Czy ty pamiętasz że Koszarawiada się zbliża. Dzisiaj w Kato leje, leje też do środka mojej landryny bo uszczelki w szyberdachu niestety kiepskie. Niemniej jednak pozdrawiam gorąco całą drużynę

  8. Honsiu pisze:

    dziękuję za pozdrowienia , pozdrwiam tekże ( zwłaszcza dzieciory )
    cieszę sie że umkneliście tajfunowi .
    Tak coby wam przypomnieć o “starym kraju” , to poinformuję że 3 dniowe grzybobranie w Przynotecku , tyradycyjnie bardzo sie udału . Zarezerwuję parę słoiczków na waszą imprezę powitalną w przyszłym roku ( może trzeba kilkanaście , bo grono obserwatorów widzę się powiększa i pewno wpadną na powitanie )

  9. ewa pisze:

    … a Gibasy meldują, że na groniu złota jesień w pełni, a w najbliższą sobotę oficjalne zakończenie akcji ratowania i remontowania kapliczki; najpierw po bożemu -na 16.00 ekipa z forum Beskidu Małego zaprosiła księdza, aby kapliczkę poświęcił i mszę odprawił w intencji fundatorów i zaangażowanych w akcję, a potem część nieoficjalna (!). Szanowni sąsiedzi znacząco w akcji się zasłużyli, zatem błogosławieństwo biegusiem dotrze z Gibasów do Japonii. Rufek zapewne nie może już powstrzymać wzruszenia w związku z w/w obrzędami religijnymi, więc informuję Kasiu, że będziemy z Zosią godnie reprezentować napływowych mieszkańców Gibasówki w trakcie części oficjalnej (później rzecz jasna również).
    No i tęsknimy za Wami, oglądalność filmów spadła, kultura lokalna upada, a gdzie tam do sierpnia 2014…

  10. Foka pisze:

    Ale Wam zazdroszczę tego sushi.
    A w tej szklance do sokow to whisky jest? – Rufinku.
    Dzieciory super – Nelcia widzę kwitnie, a Maciej już wykwintnie spozywa posiłki.
    Narka

  11. Lukasz pisze:

    Widzę że w końcu w Japonii wylądowaliście
    My w końcu uderzyliśmy do Omanu – kraj zjawiskowy!!! Jeśli tylko będzie Wam po drodze to polecamy. I przy okazji dużo wspaniałych przeżyć w 2014 roku!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.